sobota, 31 lipca 2010

Jeżdżę tym szlakiem od zawsze, a jeszcze mi się nie znudził. Zawsze odkrywam coś nowego. Dziś wielkie ważki i kuropatwy ;) Będąc w Chorwacji zachwycałam się błękitem morza, ale brakowało mi zieleni Puszczy. To jest moje miejsce...
Ps. a ten obiad na zdjęciu, to jeden z powodów rowerowej wycieczki hehe :P













1 komentarz:

  1. mniam..., ale wyżerka, rowerek to to co lubię najbardziej;)

    OdpowiedzUsuń