środa, 8 maja 2013

Ja i Robin, a raczej Robin i ja.



Tak, to Robin jest gwiazdą tego posta :) Jego stylizacja jest jak najbardziej na czasie, czerń z bielą. Może tylko to futerko, nie było adekwatne do temperatury powietrza, ale chłopak dopiero się uczy.
Jeśli chodzi o moja skromną osobę, to zaprezentowałam się w mojej marynarkowej miłości i nowych bardzo wygodnych butach.
Pozdrawiam i życzę przyjemnego dnia. Temperatura zachęca, słońce grzeje....meB.



marynarka-zara/spodnie-hm mama/bluzka-vero moda/buty,torba-nn





7 komentarzy:

  1. Słodka psina! Zazdroszczę :P
    Pozdrawiam W.

    OdpowiedzUsuń
  2. wybacz, ale nie zwracam uwagi dziś na Ciebie, Twój Robin podbił moje serce, kocham ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w pełni to rozumiem i się nie obrażam :)

      Usuń
  3. świetna marynarka i cudny pies:)

    OdpowiedzUsuń