wtorek, 1 listopada 2011

Deszcz w Wilnie.

Hej, Na chwilę zamilkłam, a to za sprawą długiego weekendu. Już jakiś czas temu zaplanowaliśmy, że te kilka wolnych dni spędzimy na Litwie. Jak postanowiliśmy tak i zrobiliśmy :) W niedzielę rano wyjechaliśmy i tuż przed południem dotarliśmy do Druskiennik, gdzie cały dzień leniliśmy się w Aqua parku. Mmmm sauny, drinki, maseczki, jacuzzi i seans z „wienikami”. Tego mi trzeba było. Po basenowych rozkoszach zjedliśmy pyszną kolację i uraczyliśmy się boskim ciemnym piwem ;) W niedzielę pojechaliśmy do Wilna. Urocze miasto, w którym przeszłość przeplata się z nowoczesną teraźniejszością. Osobiście zapamiętam Wilno jako miasto kawiarenek…mniejszych,większych, eleganckich i tych przytulnie małych. Ktoś inny narzekałby na pogodę, ale ja? Jesienny deszcz, szarość, a potem ciepła błogość przy kubku karmelowej kawy.
Dla takich chwil warto żyć.
























14 komentarzy:

  1. Piękne zdjęcia. Też mam mile wspomnienia z Litwy,jako milosniczka starych nekrofilii zakochałam sie w cmentarzu na Rossie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wilno, rodzinne miasto mojej Babci...miło było przenieść się tam na chwilę...A Ty pięknie wyglądasz!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też byłam w te wakacja w Wilnie, ale szczęśliwie pogoda dopisała. Świetny płaszczyk! ;]

    OdpowiedzUsuń
  4. zauroczył mnie Twój płaszczyk:)fantastyczne miejsce na odpoczynek,super zdjęcia:)

    OdpowiedzUsuń
  5. zazdroszczę Ci tego wypadu, opis brzmi baaaaaardzo zachęcająco, no i te cudne zdjęcia :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne fotki a Ty wyglądasz w tym kolorowym secie rewelacyjnie:):*

    OdpowiedzUsuń
  7. Podoba mi się (i to baaardzo) to zestawienie kolorów. Wyglądasz super :-). A zdjęcia przepiękne...

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetnie:) w końcu i ja muszę się tam wybrać..

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękne fotki, świetny zestaw !
    Bardzo ładny płaszczyk i naszyjnik - obroża. :))

    OdpowiedzUsuń
  10. sic!dopiero zauwazyłam byka w moim komentarzu: chodziło o to, ze jestem oczywiscie nekrofilką,czyli wielbicielką nekroPOLII,a nie nekrofilii:/
    blog bardzo mnie zainteresował, dodaję do obserwowanych;)

    OdpowiedzUsuń
  11. nikki chyba nie nekrofilką.... ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wyróżniałaś się kochana w tym płaszczyku na ulicach Wilna.
    Świetna foto-relacja ;)

    OdpowiedzUsuń